niedziela, 16 lipca 2017

Pies w delegacji – pomaga czy przeszkadza?



Pies najlepszym przyjacielem przyrodnika. Nie tylko pomaga w zbieraniu próbek do badań ale też zapewnia bezpieczeństwo. Dzięki psu wiem czy gdzieś obok są dzikie zwierzęta lub ludzie. Ale czy zawsze? Czasami Cleo potrafi napędzić mi niezłego stracha lub sprowadzić na mnie kłopoty. 

czwartek, 29 czerwca 2017

Ciąg dalszy historii.

Celem krótkiego przypomnienia dla tych, którzy nie czytali ostatniego postu. Postanowiłam całkowicie zmienić tematykę bloga na psio- przyrodniczą. Dzięki temu, że ostatnio udało mi się połączyć hobby z pracą, która jest moją pasją Cleo pomaga mi w szukaniu próbek badawczych w terenie. Potrafi to robić całkowicie samodzielnie, ale niestety interesuje się też innymi zapachami, dlatego postanowiłam poddać ją szkoleniu. Ten diament należy oszlifować, żeby wyciągnąć z niego pełen potencjał. O szczegółach naszej historii przeczytacie TUTAJ.

czwartek, 22 czerwca 2017

O pracy naszej słów kilka, czyli jak wspólnie tropimy wilka.

Czasami zdarza mi się wspomnieć na fejsbuku o naszej pracy. Że są delegacje, że jest las, że sobie po tym lesie chodzimy. No ok… Ale w zasadzie, o co chodzi? Od dłuższego czasu to czym się zajmujemy wydaje mi się skrajnie niszowe i stwierdziłam, że nikt nie będzie czytać moich wynurzeń początkującego przyrodnika. Przeciętnego psiarza nie interesuje wilk w lesie tylko kolorowe szelki popularnej marki albo tęczowy szarpak z owczego futra.  Problemy psiego światka są mi nieco obce. Wydaje mi się, że dla czytelnika to, co robię może być kompletnie abstrakcyjne i oderwane od miejskiej rzeczywistości. I zapewne tak jest. Ale dlaczego mam nie wykorzystać tej abstrakcji na swoją korzyść?